W Bolesławcu, województwo dolnośląskie, doszło do tragicznego zdarzenia, które zakończyło się śmiercią 46-letniego mężczyzny. W środę, 21 sierpnia, po ceremonii pogrzebowej, trójka znajomych – dwaj mężczyźni i kobieta – spotkała się w jednym z mieszkań, aby wspólnie uczcić pamięć zmarłego. Niestety, spotkanie zakończyło się brutalnym incydentem.
Konflikt i brutalne pobicie
Podczas stypy doszło do kłótni między dwoma mężczyznami. W trakcie konfliktu 58-letni mężczyzna chwycił metalową rurkę i zaatakował swojego młodszego towarzysza. Ciosy były na tyle brutalne, że 46-latek zmarł na miejscu. Świadkiem tego zdarzenia była kobieta, która później zeznała, że z powodu silnego upojenia alkoholowego nie zauważyła momentu ataku.
Zgłoszenie i interwencja policji
Policja została poinformowana o zdarzeniu dopiero dzień później, 22 sierpnia. Kobieta, która przebywała w mieszkaniu, zgłosiła sprawę, ale z powodu swojego stanu nie była w stanie podać szczegółów dotyczących samego pobicia. Dopiero po przybyciu funkcjonariuszy na miejsce zdarzenia, ustalono, że doszło do brutalnego zabójstwa.
Zarzuty i decyzja sądu
Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze wszczęła śledztwo w sprawie zabójstwa. Rzeczniczka prasowa, prok. Ewa Węglarowicz-Makowska, poinformowała, że podejrzany o zabójstwo 58-latek został zatrzymany i usłyszał zarzuty. Na wniosek prokuratury sąd wydał decyzję o trzymiesięcznym areszcie dla mężczyzny. Prok. Węglarowicz-Makowska dodała: „Między mężczyznami doszło do kłótni i 58-latek metalową rurką pobił 46-latka, doprowadzając do jego śmierci”. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara co najmniej 10 lat pozbawienia wolności.






